Windows 7 na starych urządzeniach.

Witam.

Otóż kiedyś zastanawiałem się, czy jest możliwość instalacji Windowsa 7 na starym komputerze, który nie jest już dawno wspierany przez producenta sprzętu.

Posiadam laptopa Toshiba s1700-200 z 18.04.2001 roku. Myślałem na nim zainstalować Windowsa 7.

Wymagania systemu (dla wersji 32bit):

Procesor 1 GHz x86 lub x86-64 (32-bit lub 64-bit)
Pamięć RAM 1 GB (32-bit)
Karta graficzna DirectX 9.0, WDDM 1.0 lub lepszy
Pamięć VRAM 128 MB
Ilość wolnego miejsca na twardym dysku 16 GB (32-bit)

Wymagania mojego laptopa (w skrócie):

Processor type : mobile Intel® Celeron™ 
clock speed : 650 MHz
Front Side Bus : 100 MHz
2nd level cache : 128 KB
System memory standard : 64 MB
maximum expandability : 192 MB
Hard disk

capacity : 6 GB
certification : S.M.A.R.T. 
drive rotation : 4,200 rpm

Nie wspominając o tym, że Windows 7 wymaga dodatkowo procesora 1 GHz, u mnie jest tylko 650 MHz, co oznacza, że system nie powinien wystartować.

Lecz zauważyłem jeden fakt. Instalator Windowsa 7 (w moim przypadku Thin PC) wymaga 512 MB pamięci RAM, aby się uruchomić. Natomiast sam system ile wymaga?

Wyjaśnię skąd pomysł, aby zainstalować edycję Thin PC. Czytałem w Internecie, że ten Windows 7 ma znikome wymagania i jest specjalnie przystosowany do starych urządzeń (wg. Microsoftu nawet do komputerów z 2008 roku). Czyli nawet ta edycja Windowsa może nie uruchomić się na laptopie z 2001 roku.

Jednak w moim przypadku pamięć RAM wynosi 128 MB. Windows 7 wymaga też 128 MB, ale VRAM (chyba, że to jest to samo, co RAM).

U mnie do tego jest tylko czytnik płyt CD, więc nie ma co myśleć o wypaleniu instalatora, po prostu się nie zmieści.

Znalazłem więc sposób. Spróbowałem przenieść warunki sprzętowe jakie panują na laptopie do maszyny wirtualnej. Wg. Microsoftu Windows 7 Thin PC nie zainstaluje się na żadnej z maszyn wirtualnych. Jednak udało mi się zainstalować, ustawiając najpierw takie parametry: 512 MB RAM (aby uruchomić instalator), 4 MB pamięci wideo (taką mam w laptopie), 5,35 GB pamięci na dysku wirtualnym (dysk w laptopie mam uszkodzony, zamiast 6 GB mam tylko 5,55 GB, z czego zostawiłem 0,20 GB awaryjnie).

Co ciekawe instalator zainstalował system poprawnie, ale miał problem z zainstalowaniem się na równo 5 GB pamięci na dysku.

Po wszystkim włączyłem maszynę wirtualną i sprawdziłem system (mając jeszcze 512 MB RAM). Wyłączyłem w Windowsie wszystkie animacje oraz zbędne "bajery", czyli kompozycję ustawiłem na klasyczną oraz wywaliłem zbędne rzeczy z systemu, m.in. dźwięki systemowe i kursory oraz wyłączyłem niepotrzebne usługi. Dzięki temu zyskałem więcej wolnego miejsca na dysku i w pamięci RAM. W razie pewności, czy wszystko zadziała, zmieniłem RAM na 128 MB i sprawdziłem, czy działa. Zadziałało wszystko. Gdy już wszystko miałem gotowe, podłączyłem dysk z laptopa używając kabla z IDE do USB.

Następnie wyczyściłem dysk fizyczny (z laptopa). Następnie podłączyłem dysk wirtualny w zarządzaniu dyskami. Ważne jest, aby dysk wirtualny miał rozszerzenie VHD. Bez tego nie uda się "przemianować" dysku wirtualnego na dysk fizyczny.

Kolejnym krokiem było sklonowanie dysku wirtualnego na dysk fizyczny innym programem. Później włożyłem dysk z powrotem do laptopa i uruchomiłem sprzęt. Windows konfigurował się przez godzinę, ale w końcu działa. Może trochę powolnie, ale tylko uruchamianie. Uruchamia się 4 minuty 32 sekundy, a wyłącza się (nie zawsze sam) ok. 1 minuty.

Najwyższe użycie procesora w laptopie wynosi zaledwie 10%. Najwyższe użycie RAMu: ok. 100 MB.*

Tak więc jak widać, można zainstalować Windows 7 na starym, nie wspieranym komputerze.

Laptop miał oryginalnie Windowsa Me. Ostanie sterowniki jakie znalazłem do karty graficznej i dźwiękowej są kompatybilne z Windows XP. Tak samo Windows XP da się bez problemu zainstalować na laptopie, używając płyty instalacyjnej.

Jeśli chcecie zobaczyć wideo o tym, tu macie linka: https://youtu.be/1ubzu0Rk26U

 (film trwa 18 minut).

Tutaj na koncie Microsoft mam nazwę jas2001pl, ale w Internecie jestem znany jako nickzadane2001.

Zastrzegam sobie prawo do pomysłu oraz wykonanych czynności. Użyty w celu eksperymentu system Microsoft Windows 7 edycja Thin PC jest własnością firmy Microsoft.

Jeśli masz pytania lub chcesz po prostu się ze mną skontaktować, napisz do mnie: *** Adres e-mail został usunięty ze względu na ochronę prywatności ***

Link do pełnej specyfikacji laptopa: http://www.toshiba.co.uk/discontinued-products/satellite-1700-200/

*Statystyki ze stanu w spoczynku.

 

Informacje dotyczące dyskusji


Ostatnia aktualizacja: maja 24, 2018 Wyświetlenia 80 Dotyczy:

1. "Tak więc jak widać, można zainstalować Windows 7 na starym, nie wspieranym komputerze."

     Co do zasady zapewne jest to prawda. Jednak to co miało być dowodem nim nie jest.

     Pan nie zainstalował systemu na docelowym laptopie, a go przeniósł. To zaś dalece nie to samo. 

2. "Najwyższe użycie procesora w laptopie wynosi zaledwie 10%. Najwyższe użycie RAMu: ok. 100 MB."

    Ma Pan system na laptopie i co poza tym? Pytam bowiem nie widzę żadnego absolutnie sensu, by tę           konfigurację - i siebie - męczyć czymkolwiek uruchamianym na niej (o ile w ogóle coś by się  

     dało uruchomić). 

3. "Ostanie sterowniki jakie znalazłem do karty graficznej i dźwiękowej są kompatybilne z  Windows XP" w          zestawieniu ze 100 MB RAM-u z poprzedniego cytatu każą wątpić czy jakieś drivery poza

     "standardowymi" są w systemie.

Komputer i OS to nie góry, w które ludzie idą tylko dlatego "bo są". Taki zestaw ma jeszcze być do czegoś wykorzystywany. W tym zaś wypadku ten warunek - dla mnie konieczny - nie zostaje w żaden sposób spełniony. Dlatego też kompletnie nie rozumiem celu, dla którego - pomijam ew. chęć pochwalenia się - Pan ten opis tu umieścił ani sensu działań, które Pan podjął.

"Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było."
Martin Niemöller

1. Prawda, przeniosłem system, ale jak wcześniej pisałem komputer uruchamiał się wtedy 1 godzinę, żeby się skonfigurować, czyli można powiedzieć, że musiał od nowa instalować sterowniki, bo mu się nie zgadzały.

2. Bez problemu działają programy biurowe, graficzne oraz Internet. Laptop obsługuje także pendrive'y na USB 1.0.

3. Producenci zatrzymali produkcję sterowników, gdyż stwierdzili, że nie ma to sensu skoro sprzęt jest już nie wspierany. Sam Windows potrafił znaleźć resztę sterowników ze swoich zasobów, natomiast nie miał tylko do grafiki i dźwięku.

Jak wiadomo wszystko jeszcze wymaga dopracowania. Wystarczy pobawić się rejestrem oraz powyłączać nie potrzebne rzeczy, takie jak usługi. Wcześniej było kilka problemów, np. BSOD, ale udaje mi się takie przypadki ograniczyć lub nawet wykasować. Komputer działa nawet płynnie, kursor w ogóle się nie zawiesza.